Umów należy przestrzegać. Tyle teoria. A jak to wygląda w praktyce? Prawdopodobnie w większości przypadków podobnie. Tylko – jak to mówią prawnicy – umowy nie są na dobre czasy. Gdyby wszystko miało pójść gładko, jakakolwiek formalna umowa w ogóle nie byłaby potrzebna.
 
Umowy przygotowuje się i podpisuje “tak na wszelki wypadek”, więc im bardziej konkretna, im bardziej dopasowana to indywidualnej sprawy i im więcej ewentualnych “wypadków” przewidująca jest Twoja umowa, tym lepiej.
 
Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć, warto więc zatroszczyć się o “dobrą” umowę już na etapie negocjacji.
Jeżeli jednak już podpisana umowa nie jest do końca satysfakcjonująca, nadal można próbować coś zmienić – renegocjować ją i na przykład aneksować.
 
Umowy to podstawowy instrument działania w obrocie gospodarczym. Jednocześnie jednak, bez zawierania umów (sprzedaży, najmu, kredytu, ubezpieczenia, pracowniczych, o dzieło, o roboty budowlane…), nie bylibyśmy już dziś w stanie funkcjonować nawet w tzw. życiu prywatnym.