Jak sprawnie i legalnie napisać oraz sprzedać e-booka?

Jeżeli wydajesz, a potem sprzedajesz książkę papierową to z drukarni dostajesz konkretne egzemplarze. Nie ulega wątpliwości, że taka książka to rzecz, przedmiot materialny. A jak sytuacja wygląda w przypadku e-booków, czyli książek elektronicznych? I jak pisać je, a następnie sprzedawać, żeby cały proces przebiegał sprawnie i legalnie? Zapraszam do lektury.

Jak sprawnie i legalnie napisać i sprzedać e-booka

Czym właściwie jest e-book?

E-booki nie są rzeczami. Są treściami cyfrowymi. Ustawa o prawach konsumenta definiuje treści cyfrowe jako dane wytwarzane i dostarczane w postaci cyfrowej. Oprócz e-booków takimi treściami mogą być np. filmy, programy telewizyjne, muzyka, gry komputerowe. 

Po co nam ta wiedza?

Po pierwsze, w odniesieniu do treści cyfrowych trochę inaczej wygląda kwestia odstąpienia od umowy (o czym dalej).

Po drugie, skoro nie mamy rzeczy, to nie mamy konkretnego egzemplarza, a to ma ogromne znaczenie jeśli chodzi o możliwość odsprzedania zakupionego e-booka (o czym również dalej).

Na chwilę wróćmy jednak do punktu wyjścia.

Jak napisać e-booka?

Wszystko zaczyna się od pomysłu. Z punktu widzenia prawa nie ma znaczenia, czy zbadałeś rynek, ustaliłeś grupę docelową, dla której piszesz itp. czy kierujesz się potrzebą serca. (Chociaż jako przedsiębiorca powiem Ci, że w tym pierwszym przypadku zdecydowanie łatwiej będzie sprzedać efekty Twojej pracy).

Pomysł powinien przerodzić się w plan, na bazie którego powstaną konkretne treści, grafiki, zdjęcia itp. I na tym etapie już pewne kwestie prawne zaczynają się pojawiać.

E-book jako utwór

Jeżeli Twój e-book nie jest zbiorem wierszy, zestawieniem danych statystycznych czy inną formą odtworzenia czegoś, coś ktoś już kiedyś zrobił, to prawdopodobnie może zostać uznany za utwór. Zgodnie z przepisami ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, utworem jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. 

Za utwór może zostać uznane wszystko to, co:

zostało w jakikolwiek sposób utrwalone,

jest twórcze i oryginalne,

ma indywidualny, niepowtarzalny charakter.

Jak widać definicja jest bardzo szeroka i dosyć ogólna – w przypadku pojawienia się jakichkolwiek wątpliwości, sprawę trzeba oceniać indywidualnie. Na potrzeby niniejszego tekstu przyjmijmy, że Twój e-book jest utworem. Jako twórcy przysługują Ci określone prawa. Już na tym etapie warto pomyśleć, jak je maksymalnie zabezpieczyć. Prawa autorskie przysługują Ci niezależnie od tego, czy wyraźnie o tym napiszesz. Niemniej jednak, jeżeli czytelnik zobaczy odpowiednią informację (na przykład w stopce, w informacji dotyczącej warunków licencji umieszczonej na początku lub na końcu itp.), to istnieje większa szansa, że uszanuje Twoje prawa. Możesz rozważyć też na przykład wykorzystanie znaku wodnego. 

Prawa autorskie do e-booka

Twórcy utworu przysługują:

  1. autorskie prawa osobiste, a więc na przykład prawo oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo czy prawo do nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania;
  2. autorskie prawa majątkowe, a więc prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.

Autorskie prawa osobiste są niezbywalne – twórca utworu pozostaje nim na zawsze. Autorskie prawa majątkowe mogą być zbywane lub udostępniane w oparciu o umowę licencyjną. W przypadku sprzedaży e-booków najczęściej nie zawiera się oddzielnej umowy. Kwestie związane z udzieleniem licencji można natomiast (i warto) opisać w regulaminie sprzedaży (wrócimy do tego w części dotyczącej sprzedawania e-booka).

Nie ulega wątpliwości, że przysługują Ci prawa autorskie do tych utworów, które sam stworzyłeś. Prawdopodobnie będą to teksty, być może także grafiki czy zdjęcia. 

Jeżeli tworzysz e-booka wspólnie z innymi osobami, w ramach stosunku pracy albo we współpracy z wydawnictwem koniecznie sprawdź jak została uregulowana kwestia praw autorskich. Może być tak, że zobowiązałeś się do ich przeniesienia i że to nie Ty będziesz decydować na przykład o możliwości udostępniania.

Korzystanie z cudzych utworów

Kolejną kwestią, którą należy mieć na uwadze na tym etapie jest możliwość korzystania z utworów, których sam nie stworzyłeś – na przykład zdjęć albo fragmentów innych utworów. Możesz skorzystać z materiałów już istniejących (np. zdjęcia stockowe) albo zlecić ich wykonanie.

W pierwszym przypadku sprawdź koniecznie warunki licencji. Licencje mogą być odpłatne albo nieodpłatne, wyłączne albo niewyłączne, mogą zezwalać na użytek do celów komercyjnych lub nie. Temat licencji jest bardzo obszerny. W tym miejscu zostawię jedną ważną uwagę – nawet jeżeli korzystasz z licencji bezpłatnej, musisz odpowiednio oznaczyć autora. 

Jeżeli zlecasz wykonanie zdjęć czy innych materiałów pamiętaj o uregulowaniu kwestii praw autorskich. Najkorzystniejszym dla Ciebie rozwiązaniem będzie wpisanie do umowy klauzuli, na mocy której prawa autorskie do określonego utworu przejdą na Ciebie w określonym momencie, na przykład w chwili zapłaty wynagrodzenia.

Aby przeniesienie praw autorskich było skuteczne, umowa musi zostać zawarta w formie pisemnej! Nie wystarczy więc wysłanie maila czy nawet podpisanego skanu.

Jeżeli w swoim e-booku wykorzystujesz fragmenty innych utworów, również musisz pamiętać, aby robić to zgodnie z prawem. 

Musisz pamiętać o kilku ważnych zasadach.

  • cytowany tekst powinieneś wyraźnie wskazać – najczęściej używa się kursywy albo cudzysłowu,
  • cytowanie musi być uzasadnione – cytowany fragment musisz jakoś wyjaśnić, polemizować z nim, analizować go itp., nie możesz zrobić Ctr+C Ctrl+V bez żadnego komentarza,
  • bezwzględnie musisz wskazać twórcę cytowanego utworu – tak wyczerpująco, jak to możliwe (imię, nazwisko, pseudonim).
Jak sprawnie i legalnie napisać i sprzedać e-booka
Fot. Felix Lichtenfeld z Pixabay 

Jak sprzedawać e-booka?

E-booki wydają na ogół (tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia) osoby prowadzące jakąś działalność gospodarczą. Napisanie e-booka jest wtedy kolejnym etapem rozwoju.

Może jednak być też tak, że e-book to Twój pierwszy albo jedyny produkt. W takim przypadku pojawia się często pytanie: czy, aby sprzedawać e-booka muszę zarejestrować działalność gospodarczą? Odpowiedź brzmi: nie musisz. Jak w takim przypadku działać zgodnie z prawem?

Masz dwie opcje. 

Jeżeli napisałeś e-booka bardziej dla satysfakcji niż dla zysku i chcesz go sprzedać kilku wybranym osobom, to możesz po prostu zawrzeć z nimi umowy sprzedaży. Przy czym pisząc “zawrzeć” mam na myśli dogadać się co do ceny, sposobu przesłania, ewentualnie licencji. Dopóki nie działasz w sposób zorganizowany i ciągły, możesz spokojnie, jako osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej zawierać umowy z innymi osobami fizycznymi, czy nawet przedsiębiorcami. Dodatkowo nie musisz się martwić o prawa konsumenta, bo osoba, która zawiera z Tobą transakcje nie będzie uznawana za konsumenta (bo Ty nie będziesz uznawany za przedsiębiorcę).

Co innego, jeżeli planujesz sprzedaż na większą skalę, na przykład przez swój sklep internetowy albo na portalach społecznościowych. Jeżeli Twoja działalność będzie miała cechy opisane w Prawie przedsiębiorców (więcej na ten temat pisałam tutaj), ale jednocześnie nie będziesz osiągał przychodów powyżej kwoty stanowiącej połowę minimalnego wynagrodzenia za pracę, możesz rozważyć prowadzenie działalności nierejestrowanej.

Więcej na temat działalności nierejestrowanej możesz przeczytać tutaj. W tym miejscu przypomnę jedynie, że jeśli zdecydujesz się na właśnie taką formę działalności, to nie musisz tego nigdzie zgłaszać. Od początku Twoim podstawowym obowiązkiem jest prowadzenie ewidencji wszystkich transakcji i monitorowanie wysokości przychodu należnego (czyli takiego, który mamy otrzymać, a nie faktycznie wpłaconych kwot). Jeżeli w danym miesiącu przekroczy on połowę minimalnego wynagrodzenia za pracę (w 2021 roku 1400 zł), masz 7 dni na zarejestrowanie działalności w CEIDG. Dopóki Twoja działalność nie jest zarejestrowana nie płacisz składek do ZUS ani zaliczek na podatek dochodowy. Musisz jednak pamiętać, że w relacjach z klientami jesteś traktowany jak przedsiębiorca, a to oznacza, że masz określone obowiązki. Dotyczy to w szczególności przestrzegania praw konsumenckich oraz regulacji związanych z ochroną danych osobowych. W skrócie – jeżeli sprzedajesz swojego e-booka przez Internet musisz mieć regulamin i politykę prywatności, a także zaplanowane poszczególne etapy, kiedy przekazujesz klientom wymagane przez prawo informacje.

O obowiązkach względem konsumentów pisałam tutaj i tutaj.

Jeżeli planujesz sprzedaż swojego e-booka i zastanawiasz się czy to właściwy moment na rozpoczęcie działalności gospodarczej, zacznij od zrobienia prostego biznes planu i przeanalizowania wszystkich istotnych kwestii. Z myślą o osobach, które są właśnie na tym etapie przygotowałam bezpłatny poradnik, który w 7 krokach pokazuje, jakie pytania musisz sobie zadać i jakie decyzje musisz podjąć, zanim zaczniesz działać online. https://prawnik.liszewskamadra.pl/www

Sprzedaż e-booków a VAT i kasa fiskalna

Autorzy e-booków często pytają o to, czy w ich cenie powinni uwzględnić VAT i czy muszą rejestrować sprzedaż na kasie fiskalnej. Zasada jest następująca: to, czy musisz doliczać do swoich produktów VAT i czy musisz posiadać kasę fiskalną zależy od tego, jaką działalność prowadzisz (a nie od tego, co konkretnie sprzedajesz ani komu). W uproszczeniu możemy przyjąć, że każdy przedsiębiorca jest podatnikiem VAT. Ustawa przewiduje jednak szereg zwolnień i wyłączeń, dostępnych dla określonych rodzajów działalności. I podobnie jest w przypadku obowiązku posiadania kasy fiskalnej.

Jak to wygląda w praktyce?

Działalność prawnicza (taka, jaką ja prowadzę) nie korzysta z żadnego zwolnienia z VAT. Muszę doliczać podatek do każdej swojej usługi oraz do produktów, które sprzedaję. Mogę natomiast korzystać ze zwolnienia z kasy fiskalnej, jeżeli prowadzę działalność online, a zapłatę otrzymuję przelewem. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku usług doradczych.

Działalność związana z profilaktyką i ochroną zdrowia jest zwolniona z VAT (niezależnie od obrotu). VATu nie doliczają więc na przykład lekarze, psychologowie, dietetycy (pod warunkiem, że można uznać, że ich działalność jest nakierowana na ochronę zdrowia). Nie ma przy tym znaczenia, czy tę działalność “zdrowotną” świadczą w formie usług czy przekazują w e-bookach. 

Jest też duża grupa przedsiębiorców, którzy muszą się zarejestrować VAT i kupić kasę fiskalną po przekroczeniu określonych progów.

Jeżeli masz wątpliwości, lepiej na początku skonsultować się z biurem rachunkowym, doradcą podatkowym czy prawnikiem i działać ze spokojnym sumieniem. Ze swojej strony dodam, że niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności, e-booki opodatkowane są stawką 5%.

Sprzedaż e-booków w Internecie

Często spotykam się też z pytaniem czy do sprzedawania e-booka niezbędnie jest tworzenie sklepu internetowego. W tym przypadku odpowiedź jest wyjątkowo prosta – sklep internetowy (rozumiany jako miejsce zautomatyzowanej sprzedaży) nie jest konieczny. Musisz mieć natomiast jakąś swoją przestrzeń w sieci, gdzie będziesz mógł pokazać potencjalnym odbiorcom swój produkt. Może to być blog, landing page, profil w mediach społecznościowych, konto na jakiejś platformie (np. Allegro). 

Tak, jak pisałam wcześniej – jeżeli sprzedaż e-booka będzie odbywała się w ramach zorganizowanej działalności, to niezależnie od tego czy tę działalność zarejestrujesz, czy nie, będziesz mieć określone obowiązki. Zanim rozpoczniesz sprzedaż musisz więc przygotować regulamin oraz informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych (najwygodniej opisać je w polityce prywatności). W regulaminie powinieneś opisać, jak wygląda składania zamówień, jakie są dostępne formy płatności i dostawy, w którym momencie dochodzi do zawarcia umowy, skąd kupujący będzie mógł pobrać e-booka, jakie są minimalne wymagania techniczne, żeby odtworzyć treść e-booka itp. Jeżeli Twoim klientami są (lub potencjalnie mogą być) konsumenci, musisz ich też poinformować o prawie do odstąpienia od umowy oraz o możliwości składania reklamacji i trybie ich rozpatrywania.

W przypadku sprzedaży treści cyfrowych niezapisanych na nośniku materialnym możesz – pod warunkiem dopełnienia kilku formalności – wyłączyć prawo do odstąpienia od umowy. Unikniesz w ten sposób sytuacji, w której Twój klient kupi e-booka, przeczyta go, a następnie zwróci (niestety zdarzają się tacy kupujący…).

Co musisz zrobić?

Po pierwsze, musisz mieć odpowiednie postanowienie w regulaminie. Po drugie, dokonując zakupu Twój klient musi wyraźnie oświadczyć, że wyraża zgodę na przesłanie mu zamówionej treści cyfrowej przed upływem terminu na odstąpienie od umowy oraz że ma świadomość, iż traci w ten sposób uprawnienie do odstąpienia. Po trzecie wreszcie, po zawarciu umowy musisz wyraźnie napisać klientowi, że złożył takie oświadczenie.

Jak odebrać oświadczenie od klienta? W sklepie internetowym załatwia się to za pomocą odpowiedniego checkboxa. Jego zaznaczenie może być obligatoryjne i wówczas brak zgody oznacza, że klient nie kupi produktu. Może on być także dobrowolny – wtedy jego niezaznaczenie będzie skutkowało wysłaniem e-booka po upływie 14 dni.

Z punktu widzenia prawa, e-book nie jest przedmiotem umowy sprzedaży. Formalnie w zamian za określone wynagrodzenie udzielasz swojemu klientowi licencji na korzystanie z udostępnionych mu treści. Warunki licencji warto opisać w regulaminie.

Przykładowa klauzula:

Sprzedawca udziela Użytkownikowi licencji niewyłącznej i nieprzenaszalnej na korzystanie z zakupionego Produktu, bez prawa do udzielania sublicencji. 
Użytkownik w ramach Umowy sprzedaży upoważniony jest do korzystania z Produktu jedynie na własne potrzeby, bez ograniczeń terytorialnych, na następujących polach eksploatacji: odczytanie treści przy użyciu własnego sprzętu.
Zakazane jest w szczególności, zarówno co do całości Produktu, jak i jego części: 
udostępnianie i prezentowanie Produktu osobom trzecim, 
publikowanie Produktu niezależnie od formy publikacji, 
kopiowanie, powielanie na potrzeby inne niż własny użytek. 
Jakiekolwiek rozpowszechnianie Produktu stanowi naruszenie przepisów prawa i może rodzić odpowiedzialność cywilną lub karną. Sprzedawca może także domagać się stosownego odszkodowania lub zadośćuczynienia z tytułu poniesienia strat materialnych lub niematerialnych zgodnie z obowiązującymi przepisami.

I tu jeszcze jedna ważna uwaga – jeżeli nie zezwolisz na to wyraźnie w swoim regulaminie (czy w uregulowanej odrębnie licencji), kupujący nie może odsprzedać zakupionego e-booka. Jak już pisałam – nie nabywa on konkretnego egzemplarza. Staje się on licencjobiorcą i na rozpowszechnianie czy udostępnianie musi mieć zgodę twórcy.

Niezależnie od kwestii związanych stricte ze sprzedażą, musisz poinformować swoich klientów o tym, że będziesz przetwarzać ich dane osobowe oraz jak będziesz to robić (w jakim celu, na jakie podstawie, jak długo, komu będziesz je przekazywał, czy będziesz je przetwarzał automatycznie itp.). Jeżeli dane mają być przetwarzane jedynie w związku z transakcją, to nie musisz odbierać zgody (podstawą przetwarzania jest zawarcie i wykonanie umowy). Przekazanie podstawowych informacji jest jednak zawsze obowiązkowe.

Moje doświadczenia

Jak być może wiesz, sama niedawno napisała e-booka, którego obecnie można kupić w moim sklepie.

Ten tekst oparty jest w dużej mierze na moich doświadczeniach i na tym, co ustaliłam w trakcie pracy, aby działać nie tylko legalnie, ale i efektywnie.

Przede wszystkim przekonałam się, jak ważne jest zbadanie rynku. Dzięki przeprowadzonej ankiecie i aktywności w mediach społecznościowych udało mi się ustalić, jakie tematy są interesujące dla moich potencjalnych odbiorców. Inna sprawa, że na etapie sprzedaży nie tak łatwo do tych odbiorców trafić (chociaż wiem, że gdzieś na pewno są;)).

Pisałam mając przed oczami bardzo ogólny plan – tu w przyszłości będę się starała rozpisywać poszczególne części bardziej szczegółowo.

Oczywiście przygotowałam też sobie regulamin i politykę prywatności obejmujące wszystkie omówione powyżej kwestie. Budowę sklepu zleciłam specjalistce, ale przed uruchomieniem sprawdziłam wszystkie komunikaty, maile itp. i dopracowałyśmy je tak, żeby wszystko odbywało się zgodnie z prawem.

Podsumowując – pisanie i sprzedawanie e-booków jest tym łatwiejsze i bezpieczniejsze, im lepiej się do tego przygotujesz. Mam nadzieję, że dzięki lekturze tego tekstu, łatwiej będzie Ci ułożyć sobie plan działania i realizować go, aby działać sprawnie i legalnie.

Jeżeli uważasz, że powyższy tekst jest wartościowy i chcesz otrzymywać więcej takich treści dołącz do mojej społeczności ludzi przedsiębiorczych!

Nazywam się Aneta Liszewska-Mądra i jestem prawnikiem ludzi przedsiębiorczych. Wspieram przedsiębiorców i osoby, które dopiero planują wdrożyć swój pomysł na biznes w rozpoczynaniu i prowadzeniu działalności, w szczególności działalności online. Pomagam przenosić biznesy stacjonarne do sieci, tworzyć nowe biznesy online i rozwijać te już działające.

Jeżeli szukasz informacji, pomocy, porady czy chcesz się ze mną skontaktować w jakiejkolwiek innej sprawie, napisz wiadomość na adres: aneta@liszewskamadra.pl

2 komentarze do “Jak sprawnie i legalnie napisać oraz sprzedać e-booka?”

  1. Bardzo ciekawy artykuł.
    Do pełni rozwinięcia tematu brakuje mi zagadnienia o formę sprzedaży.
    Właśnie otworzyłem przedsprzedaż mojego e-booka.
    Nie wiem, czy będzie się sprzedawał, więc nie chcę od razu ponosić kosztów prowadzenia działalności.
    Platforma sprzedażowa 1koszyk umożliwia taką sprzedaż jako NDG.
    Dziś weszła pierwsza sprzedaż od firmy.
    Jaki powinienem wystawiać dokument sprzedaży dla osoby fizycznej, a jaki jeśli kupi ode mnie firma.

    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Rafał

    1. Aneta Liszewska-Mądra

      Dziękuję za komentarz:) Cieszę się, że tekst był pomocny. Jeśli chodzi o dokumentowanie sprzedaży zasada jest taka, że przedsiębiorcom trzeba wystawiać faktury zawsze, a osobom fizycznym jeżeli o to poproszą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *